Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Moby Dick or the White Whale. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Moby Dick or the White Whale. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 24 lutego 2011

"Moby Dick Or The White Whale"
jako skarbnica życiowych madrości..
.


„Coś się mi widzi,
żeśmy się grubo pomylili w tych sprawach
Życia i Śmierci.
Coś się mi widzi, że to, co tu, na ziemi,
nazwano moim cieniem,
jest moją właściwą treścią.
Tak mi się wydaje,
że gdy oglądamy rzeczy duchowe,
zbyt się upodobniamy do ostryg,
które przypatrując się słońcu przez wodę,
sądzą,
że ta zwarta toń
jest najprzejrzystszym powietrzem.
Zdaje mi się,
że ciało moje to jedynie
osad lepszej części mej istoty.
Toteż niech ciało moje zabiera kto zechce,
niech je zabiera, powtarzam:
ono mną nie jest...”

H.Melville
"Moby Dick or the White Whale"

wtorek, 8 lutego 2011

purse


"Now, when I say that I am in the habit of going to sea whenever I begin to grow hazy about the eyes, and begin to be over conscious of my lungs, I do not mean to have it inferred that I ever go to sea as a passenger. For to go as a passenger you must needs have a purse, and a purse is but a rag unless you have something in it..."

"Moby Dick Or The White Whale"
jako skarbnica życiowych madrości...

niedziela, 9 stycznia 2011

chowder


"Ze wszystkich rybnych miejsc najbardziej rybny
był zajazd pod Kotłami,
który dobrze zasługiwał na swą nazwę,
bowiem w kotłach jego stale dusił się chowder.
Chowder na śniadanie,
chowder na obiad,
chowder na wieczerzę,
aż wreszcie człowiek zaczynał się oglądać,
czy mu przez 0dzienie nie wyłażą ości..."

Herman Melville
"Moby Dick or The Whale"

Klasyczny biały chowder rybny jest dumą Nowej Anglii,
chowder małżowy przynosi splendor Bostonowi,
manhattański jest czerwony (śmietanę zastępują pomidory).
Chowdery wdarły się w głąb lądu, gubiąc podstawowy składnik - ryby.
I mimo że w knajpach podają czasem chowder z homarem,
to pozostał daniem bez zadęcia...

Chowder - rybna zupa z Nowej Anglii

poniedziałek, 4 stycznia 2010

big bang


"...już za późno na jakiekolwiek ulepszenia,
Wszechświat jest już ukończony,
sklepienie położone,
a wióry z budowy zabrano przed milionem lat."

Herman Melville
"Moby Dick or the White Whale"

wtorek, 1 grudnia 2009

whaleship "Essex "


Sto osiemdziesiąt dziewięć lat temu,
20 listopada 1820 roku,
dowodzony przez kapitana George'a Pollarda Jr.
statek wielorybniczy Essex z Nantucket,
w odległości 3700 km od wybrzeży Ameryki Południowej,
został staranowany przez kaszalota i zatonął.
Załoga, składająca się z 21 ludzi,
przeniosła się na trzy mniejsze łodzie wielorybnicze
i przez cztery miesiące dryfowała po Pacyfiku.
Na pokładach łodzi dochodziło do aktów kanibalizmu,
a ostatni pozostali przy życiu rozbitkowie
zostali uratowani 5 kwietnia 1821...
Losy Essexa,
opisane przez Owena Chase'a, jego pierwszego oficera,
stały się inspiracją dla Hermana Melville'a
i jego "Moby Dicka"

Narrative of the Most Extraordinary and Distressing Shipwreck of the Whale-ship Essex by Owen Chase

poniedziałek, 28 września 2009

pieśń mijających się wielorybów




Jak balon
Nie dotykam niczego
A nico to sen
Podparty falą
A nico to sen
To tylko sen

piątek, 25 września 2009

the Sphynx


"O naturo, o, duszo ludzka!
Jakże niewysłowione bywają łączące was analogie!
Najmniejszy atom nie drgnie,
nie zazna życia w materii,
który by nie miał przemyślanego odpowiednika w ludzkiej duszy!"

Herman Melville
"Moby Dick or the White Whale"

środa, 26 sierpnia 2009

captain Ahab


""Ego te non baptizo In Nomine Patris,
sed in nomine Diaboli""

Herman Melville
"Moby Dick or the White Whale"

niedziela, 31 maja 2009

the honor and glory of whaling


"Im bardziej zagłębiam się w zagadnienie wielorybnictwa,
posuwając badania aż do samych jego źródeł,
tym większe wywiera na mnie wrażenie
ogromna szczytność i starodawność owego rzemiosła;
w szczególności gdy widzę,
że tylu wielkich półbogów, herosów
i proroków wszelkiego autoramentu
w ten czy inny sposób okryło je dostojeństwem,
odczuwam uniesienie na myśl,
że ja sam ,
lubo niski rangom,
do tak herbowej należę konfraterni(...)
Prometeusz,
św. Jerzy,
Herkules,
Jonasz
i
Wisznu
Oto macie listę członków!
Któryż klub poza wielorybniczym
może się taka poszczycić?"

Herman Melville
"Moby Dick or the White Whale"

czwartek, 28 maja 2009

kapitan ahab


"Gdy rozwinięto już wszystkie żagle,
Ahab odwiązał z nagla linę przeznaczoną
do wciągania go na szczyt bombramstengi głównego masztu
i kiedy w kilka chwil później windowano go już w górę,
znalazłszy się ledwie na dwóch trzecich drogi,
wyjrzał przez poziomą lukę miedzy
grotmarslem a bram żaglem
i wyrzucił z siebie w powietrze okrzyk
podobny do wrzasku mewy:
-Tam dmucha! Tam dmucha! garb niczym śnieżna góra!
To Moby Dick!
(...)Dublon jest mój; los zachował go dla mnie.
Ja tylko - nikt z was - mogłem pierwszy dojrzeć
białego wieloryba..."

Herman Melville
"Moby Dick or the White Whale"

wtorek, 5 maja 2009

the honor and glory of whaling - PERSEUSZ


"Waleczny Perseusz, syn Jowiszowy,
był pierwszym wielorybnikiem,
i trzeba stwierdzić
ku wieczystej chwale naszego zawodu,
że pierwszy wieloryb (…) nie został zabity z jakiś niskich pobudek.
Każdy wie, jak to nadobną Andromedę,
córkę królewską,
przywiązano do skały na morskim wybrzeżu
i właśnie w chwili gdy miał ją porwać Lewiatan,
wystąpił nieustraszony Perseusz,
książę wielorybników,
ubił harpunem potwora,
dziewicę i pojął ja za żonę(...)
"
Herman Melville
"Moby Dick or the White Whale"

sobota, 25 kwietnia 2009

the whiteness of the whale


"Is it that by its indefiniteness in shadows forth the heartless voids
and immensities of the universe,
and thus stabs us from behind with the thought of annihilation,
when beholding the white depths of the milky way?"

Herman Melville
"Moby Dick or the White Whale"

piątek, 3 kwietnia 2009

the honor and glory of whaling - JONASZ


"W starożytnej Joppie,
na wybrzeżu syryjskim przez wiele wieków
stał w jednej z pogańskich świątyń
olbrzymi szkielet wieloryba,
o którym tamtejsze legendy oraz wszyscy mieszkańcy utrzymywali,
że jest kośćcem tego samego potwora,
którego zabił Prometeusz.
Rzeczą najosobliwszą,
najważniejszą i wiele dającą do myślenia
w całej tej historii
wydaje się być fakt,
że to właśnie z Joppy wypłynął na morze Jonasz..."

Herman Melville
"Moby Dick or the White Whale"

poniedziałek, 23 marca 2009

the honor and glory of whaling - św. JERZY


"Pokrewną przygodzie Prometeusza i Andromedy(...)
jest słynna historia Św.Jerzego i smoka,
który to smok,
jak twierdzę,
był wielorybem,
ponieważ w licznych dawnych kronikach
przedziwnie poplątano wieloryby ze smokami
i często występują one
jeden w miejsce drugiego.
„Jesteś jako lew wód, jako smok morza” -
mówił Ezehiel.
Poza tym
ujęło by wiele chwały samemu czynowi,
gdyby Św. Jerzy
potykał się tylko z pełzającym gadem lądowym,
miast podejmować walkę
z wielkim potworem głębin."

Herman Melville
"Moby Dick or the White Whale"

czwartek, 12 lutego 2009

the honor and glory of whaling - HERKULES


"Długo miałem wątpliwości,
czy należy przyjąć między nas Herkulesa(...)
Ten krzepki sprawca wesołych, dobrych uczynków,
został połknięty i
wyrzucony przez wieloryba,
jednakże można się spierać,
czy ściśle biorąc czyni to zeń wielorybnika.
Nigdzie nie powiedziano,
żeby kiedykolwiek rzeczywiście ugodził rybę harpunem,
chyba że od wewnątrz.
Niemniej jednak można go poczytywać
za coś w rodzaju wielorybnika mimo woli,
jako że w każdym razie wieloryb go pochwycił,
nawet jeśli on nie pochwycił wieloryba.
Żądam zaliczenia go do naszego klanu."

Herman Melville
"Moby Dick or the White Whale"

czwartek, 15 stycznia 2009

the honor and glory of whaling - WISZNU


"Atoli sami herosi, święci, półbogi i prorocy
nie tworzą jeszcze pełnego rejestru naszego zakonu.
Należy mianować jeszcze wielkiego mistrza(...)
Trzeba tu teraz powtórzyć za Księgami Szastra,
ową przedziwną wschodnią historię
straszliwego Wisznu(...)
który pierwszym ze swych dziesięciu
ziemskich wcieleń,
wyróżnił i uświęcił wieloryba.
Kiedy Brahma, czyli bóg bogów,
postanowił na nowo stworzyć świat,
spłodzil Wisznu,
który miał doglądać tego dzieła:
wszelako Wedy, czyli księgi tajemne(...)
spoczywały na dnie wód.
Wisznu wcielił się w wieloryba
i,
zanurzywszy się aż do najdalszych głębin,
uratował święte wolumina.
Czyż zatem ów Wisznu nie był wielorybnikiem?"

Herman Melville
"Moby Dick or the White Whale"

poniedziałek, 15 grudnia 2008

the dying whale

"o ty, hinduska, mroczna połowo przyrody, co z potopionych gości zbudowałaś swój osobny tron gdzieś w sercu owych pustynnych wód; jesteś niewierną, o królowo, i nazbyt prawdziwie przemawiasz do mnie we wszechmorderczym tajfunie i cichym pogrzebnym spokoju jaki po nim następuje.
Także i twój wieloryb bez nauki dla mnie obrócił ku słońcu swą konającą głowę, poczym znów koło zatoczył.
O, po trzykroć obręczami okute i spawane ramie mocy!
O ty, wysoko bijąca, tęczowa fontanno!
Daremne twe wysiłki, daremne twoje tryskanie!
Na darmo, o wielorybie szukasz wstawiennictwa u ożywczego słońca, co tylko wywołuje życie, ale go już nie przywraca.
Ty zaś, ciemna połowo, kołyszesz mnie dumniejszą, choć bardziej mroczną wiarą.
Wszystka twa nienazwana gęstwa pływa tu pode mną, unoszę się na tchnieniach rzeczy niegdyś żywych, wydychanych ongiś jako powietrze, lecz teraz w wodę zmienionych.
Więc żegnaj, żegnaj na zawsze.
O morze, w którego odwiecznych kolebaniach ptak dziki swój jedyny spoczynek znajduje!
Z ziemi zrodzony, ale przez morze wykarmiony, choć wzgórza i doliny były mi macierzą, wy, fale moimi mlecznymi siostrami jesteście..."

Herman Melville
"Moby Dick or the White Whale"

niedziela, 6 lipca 2008

zodiak


"Na początku jest Aries, czyli Baran - rozpustny pies; i ten nas płodzi,
dalej Taurus, czyli Byk - ten, pierwsza rzecz, guza nam nabija;
wreszcie Gemini, czyli Bliźnięta - to znaczy Cnota oraz Występek.
Chcemy sięgnąć po cnotę,
ale oto pojawia się Cancer, czyli Rak i odciąga nas wstecz;
a gdy do Cnoty dochodzimy,
na scieżce leży Leo, ryczący Lew -
kilkakroć srogo kłapnie paszczęką i groźnie łapą uderzy;
zmykamy i pozdrawiamy Virgo, Dziewicę;
to nasza pierwsza miłość;
żenimy się i już mniemamy, żeśmy na wieki szczęśliwi,
gdy bęc !
nadchodzi Libra, czyli Waga - waży się szczęście
i stwierdza, że go brak;
a kiedy siedzimy strapieni, Boże, jak nie skoczymy,
bo Skorpio, czyli Skorpion wyciął nas z tyłu;
leczymy właśnie ranę, gdy oto brzdęk !
- już lecą zewsząd strzały;
to sie zabawia Sagittarius, czyli Strzelec.
Właśnie wyrywamy wbite bełty, a tu na bok!
Leci taran:
Capricornus, czyli Koziorożec grzmi cwałem przed siebie i zwala nas na łeb na szyję;
wtem Aquarius, czyli Wodnik wylewa na nas cały potop i toniemy,
zwijamy się w kłębek wraz z Pisces, czyli Rybami i idziemy spać.
Oto kazanie wypisane na niebie wysokim,
słońce przez nie co roku przebiega,
a przecież wychodzi całkiem żywe i ochocze..."

Herman Melville
"Moby Dick or the White Whale"