Pokazywanie postów oznaczonych etykietą z notatnika deliryka.... Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą z notatnika deliryka.... Pokaż wszystkie posty
czwartek, 23 sierpnia 2012
środa, 23 marca 2011
sam na sam z człowiekiem w lustrze...
czwartek, 17 marca 2011
patrick's pitcher

Była na Zielonej Wyspie karczma,
a w niej karczmarka co nie dolewała klientom
pełnej miarki whiskey.
Legenda mówi,
że gościł tam Święty Patryk,
biskup i apostoł Irlandii,
i ostrzegł ją,
że gdy dalej tak czynić będzie,
pojawią się u niej w karczmie
upiory i strzygi.
Wystraszona,
zaczęła solidnie napełniała szklanice
i od tej chwili 17 marca
pije się tam szklaneczkę whiskey zwaną
"dzbanem Patryka"...
niedziela, 27 lutego 2011
hangover

A hangover (pronounced /ˈhæŋoʊvər/) describes the sum of unpleasant physiological effects following heavy consumption of alcoholic beverages.
The most commonly reported characteristics of a hangover include headache, nausea, sensitivity to light and noise, lethargy, dysphoria, diarrhea and thirst, typically after the intoxicating effects of the alcohol begin to wear off.
While a hangover can be experienced at any time, generally speaking a hangover is experienced the morning after a night of heavy drinking.
In addition to the physical symptoms, a hangover may also induce psychological symptoms including heightened feelings of depression and anxiety.
The term hangover was originally a 19th century expression describing unfinished business—something left over from a meeting—or "survival." In 1904, the meaning "morning after-effect of drinking too much" first surfaced...
poniedziałek, 10 stycznia 2011
anonymous abstainers

Anonimowi Abstynęci są wspólnotą mężczyzn i kobiet,
którzy dzielą się nawzajem doświadczeniem,
siłą i nadzieją,
aby rozwiązać swój wspólny problem
i pomagać innym w wyjściu z abstynencji.
Anonimowi Abstynęnci są anonimowi,
ponieważ wspólnota AA rządzi się zasadami,
a nie jest rządzona przez osoby.
Wspólnota AA nie angażuje się w publiczne polemiki,
nie zajmuje stanowiska w jakichkolwiek sporach.
Najważniejszym celem dla uczestników jest upić się
i pomagać innym abstynentom osiągnąć stan nietrzeźwości.
Mitingi Koła Anonimowych Abstynentów
odbywają się co piątek w Klubie MÓZG..."
czwartek, 13 maja 2010
wtorek, 16 lutego 2010
poniedziałek, 25 stycznia 2010
sposób na mroźne wieczory

Z przypraw potrzebne będą:
łyżeczka gałki muszkatałowej,
centymetr imbiru pociętego na małe kawałki,
kawałek (lub dwa) kory cynamonu
3-4 ziarna ziela angielskiego
10 goździków
i ze 3, może i nawet 4 ziarna jałowca.
Poza tym startą skórkę pomarańczową,
3-4 łyżki miodu od Piątka
trochę soku z cytryny
garść rodzynek, migdałów lub orzechów włoskich
i kilka ziaren kardamonu.
To wszystko wrzucamy do garnka
do którego wcześniej wlewamy jedną
lub dwie
butelki wina (ja wytrawne preferuję) czerwonego
i grzejemy,
pod przykryciem bacznie pilnując by się nie zagotowało.
Na koniec dolewam jeszcze "małą ćwiartkę" wiśnióweczki
dla mocy dodania...
sobota, 23 stycznia 2010
-25°
wtorek, 8 grudnia 2009
piątek, 27 listopada 2009
שיכּור

"Wino ma dwie cechy.
Są to cechy sprzeczne.
Gdy wina jest mało - jest dobre; gdy jest dużo - jest złe.
Mało wina czyni ludzkie serce szczęśliwym.
Otwiera serce na Torę.
Dużo wina prowadzi do grzechu i bałwochwalstwa..."
Genesis Rabba 37:7
Judaizm zwraca wiekszą uwagę na czyny, niż na wiarę,
skupiony jest bardziej na życiu, niż na tym,
co czeka człowieka później.
Ta koncentracja na życiu powoduje,
że ideałem judaizmu jest samokontrola,
odpowiedzialność,
pełna władza nad własnym postępowaniem,
dbanie o zdrowie,
a także - i to szczególnie ważne - działanie w sposób uświęcający,
czyli nadający cechy wyjątkowości zwyczajnym czynnościom życiowym.
Zdając sobie jednocześnie sprawę z dwoistości natury ludzkiej,
chęci zaspokojenia instynktów z jednej strony,
a odpowiedzialności za działania - z drugiej,
judaizm propaguje nie całkowite odwrócenie się od różnego rodzaju pokus,
ale domaga się umiarkowania
i ono właśnie jest tu kluczem do zrozumienia stosunku judaizmu
do alkoholu i innych używek.
Wino odgrywa znaczna role w rytuałach religijnych,
jest elementem każdego Szabatu i Sederu pesachowego.
Jednocześnie wino (...i inne alkohole),
muszą być traktowane z dużą ostrożnością,
ponieważ mogą być nie tylko źródłem radości,
ale także cierpienia i zła.
"Nie patrz na wino, jak się czerwieni,
jak pięknie błyszczy w kielichu,
jak łatwo płynie, bo w końcu kąsa jak żmija,
swój jad niby wąż wypuszcza;
twoje oczy dostrzegą rzeczy dziwne,
a serce twe brednie wypowie..."
czytamy w "Księdze Przysłów".
Tradycja żydowska ceni przede wszystkim mądrość i logiczne myślenie.
Wiadomo, że alkohol je wyklucza.
Dlatego tradycyjnie שיכּור
- szikur czyli pijak,
a dosłownie: "ten, kto nie może rozmawiać z królem",
był w znacznym stopniu wyłączony ze społeczności...
Paradoksalnie, to właśnie judaizm,
nakazujący szczególną rozwagę w używaniu alkoholu,
obchodzi Purim - jedyne religijne święto,
podczas którego należy się upić.
Nie dostrzegając jednak zagrożeń w umiarkowanym używaniu alkoholu
i tradycyjnie łącząc alkohol z funkcjami religijnymi,
judaizm stara się przekazać głębszą prawdę
na temat alkoholu i natury człowieka,
bowiem jedną z roli, jaką pełni wino podczas kiduszu,
jest uświadomienie ludziom, że wszystko, co istnieje,
ma w sobie potencjał zarówno zwyczajności, jak i świętości.
Z owoców winogron można uzyskać wino,
które może być użyte albo tak,
że człowiek będzie zachowywał się jak zwierzę,
albo spożytkowane do uświęcania Imienia Boga
i wyjątkowości ludzkiego czasu.
Roślina jest ta sama, napój ten sam.
Decyzję, co z nim zrobić, podejmuje człowiek...
czwartek, 19 listopada 2009
bożole nuwo

Beaujolais Nouveau est arrive...
Jak co roku w trzeci czwartek listopada
Francuzów (i nie tylko)
ogarnia szaleństwo młodego,
lekkiego, cierpkiego i "nerwowego" czerwonego wina z Beaujolais.
Fiołkowe w barwie,
produkowane z winogron gamay i pinot noir
powstaje w wyniku przyspieszonego procesu winifikacji
zwanego też maceracją węglową (?)
i jest,
nie bójmy się tego słowa,
sikaczem...
Ani to smaczne , ani mocne...
Kiperzy określają je jako "płaskie"...
W złych latach wino to prawie nie nadaje się do picia
dlatego święto Beaujolais Nouveau uznano za marketingowy majstersztyk.
czwartek, 29 października 2009
chicha

„Zasadniczym napojem Jivarosów jest chicha,
którą przygotowują kobiety,
przeżuwając korzenie manioku
i wypluwając papkę do garnków.
Znawcy utrzymują,
że chicha przyrządzona przez kobiety stare
i pozbawione zębów
jest smaczniejsza od tej, którą przeżuwają młodsze.
Dlatego dobry mąż usiłuje jak najszybciej wybić żonie wszystkie zęby...”
wtorek, 6 października 2009
henry charles bukowski
czwartek, 27 sierpnia 2009
piołunówka

Do słoika,
po ogórkach na przykład,
(ale umytego !!!)
wkładamy trzy gałązki piołunu*
(Artemisia absinthium)
i zalewamy to litrem wódki.
Teraz pora na:
parę kwiatów dziurawca z listkami,
liść geranium,
pieprzu z siedem ziaren,
dziesięć rodzynek,
torebkę dobrej herbaty ekspresowej,
i łyżkę miodu.
Słoik zakręcamy,
owijamy ściereczką zamoczoną we wrzątku
i wstawiamy do gorącej wody na 2 godziny.
Gdy miną, wyjmujemy herbatę
i odstawiamy w kat na dni siedem.
Po tygodniu przesączamy przez gazę
i odstawiamy na kilka godzin aż się sklaruje.
Płyn znad osadu zlewamy do czystej butelki,
osad zaś filtrujemy, łączymy z nalewką,
i już...
______
*co w poezji goryczy i smutku symbolem jest...
wtorek, 2 czerwca 2009
yeni raki

Przeźroczysta wódka ze świeżych winogron, rodzynek lub z fig.
W smaku przypomina anyżkowy likier,
podobna do greckiego ouzo,
francuskiego pastisa
czy arabskiego araku.
Mocna.
Turcy rozrabiają raki pół na pół z lodowatą wodą.
Podczas mieszania, roztwór robi się mleczno-biały,
dlatego też jest to właściwie jedyny alkohol
jaki muzułmanie mogą pić
(jak się tłumaczą po kilku głębszych - "Allah nie widzi...")
Prawdopodobnie też ze względu na to,
ową mleczną barwę,
jest potocznie nazywana aslan sütü,
co znaczy dosłownie "lwie mleko"
(aslan znaczy też silny, odważny mężczyzna,
stąd aslan sütü - mleko dla odważnych mężczyzn,
znaczy się,
takich jak ja... ).
Raki pije się zazwyczaj z meze, czyli przystawkami - melony,
biały ser i ryby.
Czasem razem z raki,
ale w oddzielnej szklance,
pije się ayran,
czyli mieszaninę jogurtu, wody i soli,
która zapobiega ponoć kacowi.
Mówią też,
że zmieszana ze Sprite-m smakuje jak neoangin...
Nie próbowałem,
pozostałem przy wersji soute...
środa, 29 kwietnia 2009
grog

W związku z rozpoczętym w miniony ŁykEnD sezonem,
w kąciku "z notatnika deliryka"
dziś najbardziej z żeglarskich napoji - GROG.
To właśnie nim, w 1655 roku zastąpiono
wydawane dotąd na pokładach okrętów Royal Navy piwo.
Zastąpienie przydziału słabego i niejednokrotnie nadpsutego piwa
połową pinty (ok. 300 ml) mocnego alkoholu
miało jednak negatywny wpływ na dyscyplinę i wydajność pracy marynarzy.
Pragnąc zapobiec rozprzężeniu,
21 sierpnia 1740 wiceadmirał Edward Vernon rozkazał
podawać dotychczasową porcję rumu
zmieszaną z kwartą (ok. 1,13 litra) wody.
Miało to zapobiec "chomikowaniu" przez marynarzy alkoholu,
wypijanego później w większej ilość na raz,
w celu upicia się oraz skłonić ich do picia wody,
która zbyt długo przechowywania w ładowniach nie nadawała się do spożycia.
Co jednak ważniejsze,
do tak rozcieńczonego rumu dodawano cukru i soku z limonek.
Marynarze nazwali nowy trunek grogiem na cześć admirała,
który nosił przezwisko Old Grog
ze względu na swój nieodłączny sztormiak uszyty z grogramu.
Grog przyczynił się wydatnie do poprawy stanu zdrowia marynarzy.
W owym czasie nie znano jeszcze przyczyn i sposobów zapobiegania szkorbutowi, chorobie wywoływanej przez niedobór witaminy C.
Jednym z najprostszych sposobów jej uniknięcia jest picie soku owoców cytrusowych.
Wprowadzenie grogu zapewniło marynarzom codzienną dawkę witamin, w przeciwieństwie do podawanego wcześniej piwa,
które nie zawiera witaminy C.
Grog wydawano na okrętach brytyjskiej Royal Navy
aż do 31 lipca 1970, kiedy to dekretem królowej
po burzliwej dyskusji w Izbie Gmin ("Great Rum Debate")
zakazano wydawać grog marynarzom.
Dzień ten jest znany jako "Black Tot Day"...
piątek, 17 kwietnia 2009
niedziela, 5 kwietnia 2009
zalane w trąbę

W gorącym klimacie Afryki
większość owoców łatwo ulega fermentacji.
Niektóre szczególnie intensywnie produkują alkohol etylowy.
Wiedzą o tym słonie.
Kiedy zbliża się okres dojrzewania owoców
baobabu i drzewa chlebowego,
słonie stają się czujne.
Nie chcą przegapić chwili, gdy rozpocznie się fermentacja.
Muszą pilnować, aby niepowołane gęby nie zjadły tego,
co za chwilę stanie się odpowiednikiem wina.
Kiedy nadchodzi ta chwila,
słonie zbierają się pod drzewem i ucztują aż do ostatniego owocu.
Młodzież nie jest zapraszana do stołu.
Musi obejść się zieleniną.
Skąd słonie wiedzą, że alkohol nie sprzyja rozwojowi dzieci?
Faktem jest, że nie częstują nim nieletnich,
a dzieci nie próbują zakazu złamać.
Inaczej niż nasze.
Pod pewnym względem jesteśmy jednak podobni.
Słonie, tak jak my, nie znają umiaru:
urzynają się w trupa.
Nazajutrz zapewne mają kaca,
bo spieszą do wodopoju dużo wcześniej niż zazwyczaj...
(za "POLITYKĄ")
środa, 25 marca 2009
Subskrybuj:
Posty (Atom)





