wtorek, 5 stycznia 2010

le sacré livre de Proutto


"Nie wiem jak do tego doszło, ale takie są fakty:
od trzystu dni jestem Bogiem Zoasów.
To zajęcie najprostsze na świecie.
Piję, jem i spaceruję brzegiem morza.
Dużo śpię, głównie dlatego, że brakuje innych rozrywek,
chociaż Zoasi robią co mogą, by zaspokoić każdy mój kaprys.
Wystarczy, że ściągnę brwi, a ogarnia ich przerażenie.
Kichnę, a chylą się w pokorze,
pierdnę – padają na twarz.
Są na każde moje skinienie,
wypełniają rozkazy, których jeszcze nie wypowiedziałem.
Czasem trudno o coś bardziej wkurzającego..."

Roland Topor
"Święta Księga Cholernego Proutto"

poniedziałek, 4 stycznia 2010

big bang


"...już za późno na jakiekolwiek ulepszenia,
Wszechświat jest już ukończony,
sklepienie położone,
a wióry z budowy zabrano przed milionem lat."

Herman Melville
"Moby Dick or the White Whale"

niedziela, 3 stycznia 2010

ciepła wdówka na zimę


w nawale pseudo kabaretowego chłamu i tandety jaki,
obrażając mnie
i
me humoru poczucie,
serwuje TV,
coś z klasyki
i do tego jeszcze jakże aktualne...

sobota, 2 stycznia 2010

bet


oto pierwsza litera Tory -
Bereszit bara Elohim et haszszamaim weet haarec...
Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię...

W gematrii jest numerem dwa,
jak dwie sa Tory -
Tanach - Tora pisana
i
Miszna - Tora ustna
Rabbi Szlomo Icchaki, Raszi,
autor najważniejszych i cieszących się największym szacunkiem w judaizmie komentarzy do Tory
zwraca uwagę, że Bet jest zamknięta z trzech stron i otwiera się na jeden, to jest nauczanie,
że może być pytaniem, co się stało po stworzeniu,
nie o to, co było przed nim, co jest powyżej lub poniżej nieba na ziemi...

piątek, 1 stycznia 2010